Sektor kosmiczny w Polsce zatrudnia już blisko 15 tys. osób i wciąż rośnie. Otwarcie warszawskiego centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej to kolejny impuls dla rynku. Kto może skorzystać na kosmicznym boomie i jakie kompetencje są dziś na wagę złota?
W Warszawie powstanie nowy ośrodek Europejskiej Agencji Kosmicznej – będzie to pierwsza placówka ESA poza terytorium państw założycielskich Agencji. O powstaniu nowego ośrodka informował w lipcu na wspólnej konferencji z szefem polskiego rządu dyrektor generalny ESA Josef Aschbacher. Działalność warszawskiego centrum skupi się na bezpieczeństwie oraz technologiach dual-use, czyli rozwiązaniach o podwójnym zastosowaniu – cywilnym i wojskowym.
Jak informuje Polska Agencja Kosmiczna (POLSA), do głównych zadań ośrodka będzie należało:
zarządzanie kryzysowe – tworzenie innowacyjnych rozwiązań na potrzeby ochrony ludności,
operacje na orbicie – prowadzenie symulacji zaawansowanych misji kosmicznych,
monitorowanie usług satelitarnych – analiza zakłóceń wpływających na ich poprawne funkcjonowanie.
Josef Aschbacher podkreślił, że decyzja stanowi ważny krok dla Polski, która w ostatnich latach stała się jedną z sił napędowych europejskiego sektora kosmicznego. Jednocześnie zaznaczył, że technologie rozwijane w Warszawie będą miały kluczowe znaczenie także dla przyszłości i bezpieczeństwa Europy.
Sukcesy Polski w kosmosie to również sukcesy Europy w kosmosie. Polska jest jednym z liderów, jeżeli chodzi o takie obszary jak: inwestycje w bezpieczeństwo, przemysł obronny, ale również przemysł kosmiczny. Przemysł kosmiczny i obronny są ze sobą bardzo blisko związane. Jednego nie da się robić skutecznie bez drugiego i vice versa – mówił podczas konferencji dyrektor generalny ESA.
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiedział również uruchomienie sieci integrującej i rozwijającej infrastrukturę przemysłu kosmicznego w polskich miastach. Grupa PFR (Polskiego Funduszu Rozwoju) ma stworzyć fundusz o wartości pół miliarda złotych, który będzie przeznaczony na inwestycje w przedsiębiorstwa działające w tym sektorze. To odpowiedź na duży potencjał polskich miast i ośrodków naukowych, zauważony podczas dyskusji nad nową lokalizacją ESA.
Według informacji przekazanych przez ESA działalność przedoperacyjna warszawskiego centrum ma rozpocząć się w 2027 roku.
Polski sektor kosmiczny w liczbach
Wybór Warszawy na lokalizację nowego ośrodka potwierdza rosnącą rolę Polski w europejskim sektorze kosmicznym. Od momentu przystąpienia do ESA w 2012 roku Polska obserwuje dynamiczny rozwój zarówno w zakresie specjalistycznych kompetencji, jak i infrastruktury, któremu towarzyszy rosnące zaangażowanie finansowe w programy ESA. Na realizację misji Agencji w latach 2026-2028 Polska zobowiązała się przeznaczyć łącznie 731 mln euro, w tym blisko 550 mln euro na programy opcjonalne (np. rozwój usług opartych na danych satelitarnych czy robotykę).
Jak podaje Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w raporcie „Kosmiczne perspektywy” z 2025 roku, w Polsce działa obecnie około 400 przedsiębiorstw sektora kosmicznego, które zatrudniają blisko 15 tys. pracowników. Chociaż to wciąż młody i stosunkowo niewielki rynek, od kilkunastu lat prężnie się rozwija, wspierając pozostałe gałęzie gospodarki.
– Znaczenie sektora kosmicznego rośnie, bowiem rozwijane tu technologie idą w poprzek wszystkich sektorów gospodarki – od obronności, przez medycynę, rolnictwo, nowe materiały, przemysł produkcyjny, aż po komunikację, chmurę obliczeniową czy przesyłanie ogromnych wolumenów danych. Dotyczy to zarówno wykorzystania technologii kosmicznych w tych obszarach, jak i tworzenia nowych produktów, usług, a wręcz nowych rynków. Technologie te dawno już wykroczyły wyłącznie poza eksplorację kosmosu - czytamy w raporcie NCBR, „Kosmiczne perspektywy”.
Sektor kosmiczny zazwyczaj dzielony jest na trzy segmenty:
upstream – koncentrujący się na dotarciu do kosmosu (m.in. produkcja satelitów i statków kosmicznych, komponentów i podsystemów oraz rakiet i systemów wynoszenia);
midstream – obejmujący działalność w kosmosie (m.in. usługi wynoszenia, operacje satelitarne, serwisowanie na orbicie);
downstream – wykorzystujący dane i technologie kosmiczne na Ziemi (m.in. usługi satelitarne, nawigacyjne i lokalizacyjne, a także obserwacja Ziemi).
Według raportu „Kosmiczne perspektywy” większość polskich firm z sektora kosmicznego działa w segmencie upstream, skupiając się na projektowaniu i dostarczaniu komponentów i podsystemów do satelit, włączając w to systemy optyczne, komunikacyjne, jednostki przetwarzania danych, robotykę czy AI. Drugą grupę na rynku stanowią firmy z segmentu downstream, zorientowane na dostarczanie sprzętu naziemnego dla użytkowników końcowych, usług nawigacyjnych, lokalizacyjnych oraz tych związanych z obserwacją Ziemi i analityką danych. Najmniej polskich przedsiębiorstw działa obecnie w segmencie midstream.
Jakich pracowników szuka branża kosmiczna?
Ponieważ rozwój branży kosmicznej opiera się w dużej mierze na wiedzy i kompetencjach kadr, większość pracowników tego sektora stanowią wysoko wykwalifikowani inżynierowie i specjaliści techniczni. Jak podaje raport „Polski Sektor Kosmiczny 2025” Agencji Rozwoju Przemysłu S.A., w firmach dominują zespoły zajmujące się:
elektroniką i systemami wbudowanymi,
mechaniką precyzyjną i materiałami kompozytowymi,
optyką i optoelektroniką,
oprogramowaniem i przetwarzaniem danych,
robotyką, automatyką i mechatroniką,
technologiami telekomunikacyjnymi i systemami zasilania.
Wraz z rozwojem sektora i postępem technologicznym coraz większym wyzwaniem staje się niedobór wykwalifikowanych pracowników, zwłaszcza inżynierów. Firma Smart Solutions HR podkreśla także znaczenie kadr odpowiedzialnych za produkcję złożonych, wysoce precyzyjnych komponentów, takich jak np. elementy satelitów czy urządzeń optycznych. Stąd pracodawcy z sektora kosmicznego poszukują osób na stanowiska m.in. operatorów CNC, frezerów i tokarzy.
Umiejętności techniczne to jednak nie wszystko. Specyfika branży kosmicznej często wymaga integracji kompetencji z różnych dziedzin. Co więcej, na znaczeniu zyskują także umiejętności uzupełniające, takie jak skuteczne zarządzanie, umiejętność pozyskania finansowania czy zapewnienia zgodności z międzynarodowymi regulacjami.
– Jednocześnie sektor kosmiczny wymaga coraz większej liczby specjalistów spoza obszaru technicznego. Oprócz inżynierów potrzebni są menedżerowie projektów, ekonomiści, prawnicy specjalizujący się w prawie kosmicznym, eksperci od zarządzania ryzykiem, marketingu i rozwoju biznesu. Interdyscyplinarność staje się fundamentem funkcjonowania branży – skuteczne projekty kosmiczne powstają na styku nauki, technologii, prawa, finansów i komunikacji - piszą autorzy raportu ARP S.A. „Polski Sektor Kosmiczny 2025”.
W tym kontekście ARP S.A. zwraca też uwagę na coraz większą rolę współpracy w interdyscyplinarnych zespołach projektowych, złożonych z m.in. inżynierów, naukowców, prawników czy specjalistów od finansów.
Tak zróżnicowane potrzeby branży kosmicznej stawiają nowe wyzwania przed systemem kształcenia. Jak radzą sobie z nimi polskie uczelnie?
Kto kształci kosmiczne kadry?
Według danych z raportu „Kosmiczne perspektywy” NCBR na kierunkach istotnych z punktu widzenia branży kosmicznej (nie tylko technologie kosmiczne, ale także automatyka, elektronika i elektrotechnika) kształci się obecnie około 27 tys. studentów. Głównymi uczelniami przygotowującymi potencjalnych pracowników branży są Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie, Politechnika Śląska, Politechnika Wrocławska, Politechnika Łódzka oraz Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie.
Uczelnie techniczne to jednak nie jedyne jednostki naukowe, które wspierają budowanie kluczowych dla sektora kosmicznego umiejętności. W czerwcu tego roku rektorzy Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, Politechniki Łódzkiej, Uniwersytetu Jagiellońskiego, Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie i Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie podpisali list intencyjny na rzecz utworzenia Międzyuczelnianego Centrum Ekosystemu Kosmicznego. Jego celem ma być integracja polskiego ekosystemu kosmicznego, przede wszystkim uczelni wyższych, instytutów badawczych, administracji publicznej oraz organizacji pozarządowych i przedsiębiorstw sektora kosmicznego. To odpowiedź na szybkie tempo rozwoju branży, a także rosnącą potrzebę interdyscyplinarnego kształcenia przyszłych kadr.
Współpraca międzyinstytucjonalna pozwala spojrzeć na edukację w sposób systemowy. Żadna uczelnia nie dysponuje pełnym zapleczem eksperckim obejmującym wszystkie obszary związane z sektorem kosmicznym. Jedne specjalizują się w technologiach satelitarnych, inne w robotyce, analizie danych, ekonomii, zarządzaniu czy prawie. Łącząc te kompetencje możemy budować programy kształcenia, których pojedyncza uczelnia nie byłaby w stanie zaoferować samodzielnie – tłumaczy Maciej Myśliwiec, dyrektor powołanego przy SGH Centrum Ekosystemu Kosmicznego.
Jak podkreśla Maciej Myśliwiec, rozwijanie kompetencji przyszłościowych z punktu widzenia sektora kosmicznego wymaga nie tylko integracji środowiska akademickiego, ale także bliskiej współpracy między instytucjami naukowymi a przedsiębiorstwami.
– Równie ważne jest zacieśnienie współpracy z organizacjami pozarządowymi i przemysłem. To one najlepiej wiedzą, jakich kompetencji będą potrzebować za pięć czy dziesięć lat, dlatego ich udział w projektowaniu programów nauczania, organizacji praktyk, staży czy wspólnych projektów badawczych jest kluczowy. Dzięki temu uczelnie mogą szybciej dostosowywać ofertę edukacyjną do zmieniających się potrzeb rynku, a studenci zyskują możliwość zdobywania doświadczenia jeszcze przed ukończeniem studiów – mówi dyrektor Centrum Ekosystemu Kosmicznego w SGH.
To właśnie praktyczne przygotowanie studentów do pracy w sektorze kosmicznym będzie szczególnie ważnym elementem procesu kształcenia planowanego przez Międzyuczelniane Centrum Ekosystemu Kosmicznego.
– Chcemy wspólnie tworzyć nowe kierunki i specjalności, rozwijać studia podyplomowe, wspierać doktoraty wdrożeniowe oraz angażować studentów w projekty realizowane z przemysłem już na etapie studiów. Szczególnie zależy nam na tym, aby młodzi ludzie mieli kontakt z praktyką, z firmami, które projektują satelity, rozwijają technologie obserwacji Ziemi, robotykę kosmiczną, czy systemy AI. Dzięki temu absolwenci będą zdobywać nie tylko wiedzę teoretyczną, ale również doświadczenie i kompetencje praktyczne oczekiwane przez pracodawców – mówi Maciej Myśliwiec.
Ogłoszenie wspólnej inicjatywy polskich uczelni zbiegło się z pierwszą rocznicą misji IGNIS. List intencyjny został podpisany podczas konferencji zorganizowanej rok po starcie pierwszej polskiej misji technologiczno-naukowej na Międzynarodową Stację Kosmiczną.
Sprawdź oferty pracy dla studentów i absolwentów kierunku automatyka i robotyka, elektronika i elektrotechnika
Specjalista/-ka ds. kalkulacji instalacji elektrycznych
Mechanik maszyn budowlanych (m/k)
Technik Mechanik / Techniczka (utrzymanie ruchu)
Źródła:
ESA: ESA and Poland to establish a new civil security and resilience centre in Warsaw
Gov.pl: Centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej powstanie w Warszawie!,
NCBR: Kosmiczne perspektywy
ARP S.A.: Polski sektor kosmiczny 2025
Smart Solutions HR: Jak dostać pracę w branży kosmicznej?
POLSA: Ośrodek ESA powstanie w Warszawie
Gazeta SGH: Powstanie Międzyuczelniane Centrum Ekosystemu Kosmicznego

